Wydarzenia Sucha Beskidzka

Tunel kradnie wodę!

Na długo przed tym, zanim ruszyła budowa tunelu pod Luboniem Małym, mieszkańcy Naprawy obawiali się, że prace spowodują wyschnięcie studni. Inwestor zapewniał wówczas, iż nawet jeśli ten czarny scenariusz się ziści, nikt z tego powodu nie ucierpi. Jednak w godzinie próby jego deklaracje okazały się niewiele warte. Zamiast wody w studniach, ludzie mają mętną ciecz w beczkach.

Między Naprawą a Skomielną Białą, pod wzniesieniem Luboń Mały powstaje najdłuższy w Polsce, ponad dwukilometrowy tunel drogowy, którym będzie przechodziła trasa ekspresowa S7. Kiedy prace przy jego budowie zostaną zakończone, w niepamięć powinny odejść korki na tak zwanej zakopiance. Ale samo drążenie pod górą doprowadza do rozpaczy mieszkańców najbliższej okolicy. Najmniejszym problemem są hałasy i wstrząsy spowodowane użyciem ładunków wybuchowych. Największym jest ucieczka wody z przydomowych studni. Pierwsza z nich, przy domu rodziny Ziętarów w naprawskim osiedlu Dział wyschła już pod koniec września ubiegłego roku.

DZIURA W STUDNI

– Po tygodniach deszczu zauważyłem żółtą wodę lecącą z kranu. Z początku pomyślałem, że jakieś zanieczyszczenia z gruntu przedostały się do naszej studni głębinowej. Ale po dwóch czy trzech dniach z kranów nie płynęło już nic, nawet ta brudna ciecz. Zajrzałem do studni, bo sądziłem, że to pompa zepsuła się od mułu, a wtedy okazało się, że w ogóle nie ma w niej wody! – opowiada Bogusław Ziętara.

Mężczyzna domyślił się, iż przyczyną tego stanu rzeczy mogą być prace związane z drążeniem tunelu, bowiem jego studnia była zawsze bardzo wydajna, nawet w czasie największej suszy. Gdy udał się do biura wykonawcy inwestycji, usłyszał jednak, że jego problem z pewnością nie ma nic wspólnego z prowadzonymi pracami. Mimo to przedstawiciele firmy zdecydowali się dostarczyć mu wodę beczkowozem i napełnić studnię. – Jej pojemność to około dwóch kubików, tymczasem oni bez problemu wlali pięć, a po upływie trzydziestu minut nie zostało z tego nic! Szczelina, przez którą ucieka zawartość studni musi być naprawdę duża – mówi Bogusław Ziętara.

Następnie drogowcy przywieźli mu zbiornik, który naprawianin musiał na własny koszt podłączyć do instalacji wodnej w domu. Poinformowali go również, że za dostarczaną do niego wodę będzie musiał płacić… 2000 zł miesięcznie! Rozsierdzony mężczyzna uderzył wyżej, do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie, dzięki czemu udało mu się wywalczyć darmowe dostawy.

MIESIĄC BEZ WODY

Choć niewiele później wyschły także inne studnie w osiedlu Dział, precedensowy przypadek Bogusława Ziętary wcale nie ułatwił jego sąsiadom negocjacji z inwestorem. Ramsowie, Grucowie i Marianna Żegleń przez kilka tygodni musieli na własną rękę zaopatrywać się w wodę. – U mnie problem pojawił się w piątek wieczorem, a w sobotę, kiedy poszedłem do biur firmy budującej tunel, powiedziano mi, żebym napisał pismo i przyniósł je w poniedziałek rano. Gdy tak zrobiłem, pracownicy stwierdzili, że to nie ich sprawa, bo oni odpowiadają tylko za to, co dzieje się do pięćdziesięciu metrów od terenu inwestycji. Odesłali mnie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Więc napisałem również tam, a gdy po dwóch tygodniach nie dostałem odpowiedzi, zadzwoniłem i dowiedziałem się, że niczego ode mnie nie dostali. Wysłałam pismo ponownie, ale znowu nie było żadnego odzewu – wspomina Andrzej Rams, którego studnia wyschła w październiku.

Zbiornika na wodę i jej pierwszej dostawy doczekał się dopiero po upływie miesiąca. Wcześniej pranie robił u córki mieszkającej w Spytkowicach, a do spłukiwania ubikacji używał deszczówki. Wodę do innych celów przywoził ciągnikiem w beczkach. Równie trudne i długotrwałe były zmagania z biurokracją 96-letniej Marianny Żegleń. – Jak wreszcie zaczęli dostarczać mi wodę, to zamarzła, gdy tylko przyszły mrozy, bo beczki i węża nijak nie zabezpieczyli. A kiedy dali izolację i osłonili ją folią, to bałam się pożaru. Beczka stała metr od drewnianej ściany, a folia jest przecież łatwopalna. Niechby tak spadła na nią iskra, cały dom poszedłby z dymem! Poza tym ta woda nie nadaje się do picia. Jest tak brudna, jak z kałuży po deszczu. Jak ją piłam, to czułam się źle. Teraz używam jej tylko do mycia, sprzątania i prania – podkreśla nestorka.

NIEPEWNOŚĆ

Jej sąsiedzi również nie próbują pić dostarczanej do przydomowych zbiorników wody, choć GDDKiA twierdzi, że jest ona badana pod względem jakości i nadaje się do spożycia. Mieszkańców odstręcza jej smak, zapach oraz widoczna w niej gołym okiem zawiesina. Jaka by jednak nie była, potrzebna jest bardzo, tymczasem nieraz się zdarza, że brakuje jej przez cały weekend. Jeśli skończy się w piątek pod wieczór, na kolejną dostawę można liczyć dopiero w poniedziałek. – Nas jest na razie tylko dwoje, ale jak reszta rodziny zjedzie do domu na wakacje, to będzie o sześć osób więcej i zużycie wody bardzo wzrośnie. Młodzi są nauczeni kąpać się rano i wieczorem, a my mamy zbiorniki w sumie tylko na tysiąc sześćset litrów – martwi się Władysława Gruca.

Jednak najgorsza jest niepewność, co będzie dalej. Transport beczkowozami to rozwiązanie tymczasowe, a mieszkańcy wciąż nie wiedzą, czy i kiedy zostaną podjęte kroki, aby zapewnić im nieograniczony dostęp do wody. Wszyscy doskonale pamiętają zebranie wiejskie sprzed dziewięciu lat, kiedy przedstawiciele GDDKiA przekonywali, że są przygotowani na każdą ewentualność i w razie wyschnięcia studni zadbają o to, by nikt na tym nie ucierpiał. – A teraz całkowicie nas lekceważą. Przed Świętami Wielkanocnymi rozwozili pisma, z których wynikało, że sprawa się rozstrzygnie na przełomie kwietnia i maja, mimo to nadal nie dostaliśmy żadnej informacji. Nie mamy też wsparcia ze strony wójta i radnych. Nikt się nami nie interesuje – denerwuje się Władysława Gwiżdż. – Jeśli nic się wkrótce nie zmieni, trzeba będzie złożyć do sądu zbiorowy pozew o odszkodowanie. Gdy dostaniemy pieniądze, będziemy w stanie zapewnić sobie wodę.

SAMI SOBIE WINNI?

Wójt gminy Jordanów Stanisław Pudo przekonuje, że samorząd robi co może, by wspomóc mieszkańców osiedla Dział. – Odbyło się w tej sprawie kilka spotkań z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie, miała też być przeprowadzona ekspertyza, która wykaże przyczynę zaniknięcia wody. Prawdopodobnie już ją opracowano, ale nie udało nam się dowiedzieć, jakie są jej wyniki. Dlatego wystosowaliśmy do Generalnej Dyrekcji pismo z prośbą o informację, co z tą ekspertyzą i jakie kroki zostaną podjęte, aby doprowadzić wodę do osiedla – wyjaśnia.

Dodaje jednak, że mieszkańcy po części sami są sobie winni, ponieważ przed laty, gdy powstawał lokalny wodociąg, nie byli zainteresowani przyłączeniem do niego swoich domów. Teraz zaś spółka wodociągowa w Naprawie nie pali się do tego, by dostarczać wodę ludziom, którzy nie wnieśli wkładu finansowego ani robocizny w budowę ujęcia i rurociągów.

WYWIERCĄ STUDNIE

Iwona Mikrut, rzeczniczka prasowa krakowskiego oddziału GDDKiA przyznaje: – Istotnie, zwróciliśmy się do specjalistów z AGH, aby przygotowali ekspertyzę, w której określą przyczynę i zasięg oddziaływania drążenia tunelu na stosunki wodne. Wynika z niej, że płytkie studnie kopane mogą okresowo (ale nie na stałe) wysychać, ponieważ są zasilane przez wody opadowe. W przypadku studni głębinowych na ucieczkę wody ma wpływ budowa tunelu. Należy pamiętać, że jego drążenie odbywa się w bardzo trudnych warunkach geologicznych fliszu karpackiego, gdzie skały nie są jednorodne, lecz przemieszane, a przy tym występują szczeliny i uskoki skalne.

Jak zapewnia, dla osób, które zgłosiły w GDDKiA problem braku wody, zostaną wybudowane studnie głębinowe. Może się jednak okazać, że na niektórych działkach nie uda się znaleźć źródła. Do takich gospodarstw woda zostanie doprowadzona rurami z ujęć zlokalizowanych na innych parcelach. – Ponadto zleciliśmy hydrologom z AGH przygotowanie opracowania rozszerzonego. W związku z tym prosimy mieszkańców o pozwolenie na wejście na teren posesji ekspertom, by zmierzyli poziom wody w studniach oraz zbadali jej jakość. Przy poprzedniej ekspertyzie niektórzy się na to nie zgodzili – dodaje rzeczniczka. 

TAURON
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments