Wydarzenia Bielsko-Biała

Oskarżenia o seksizm. Trwa walka na oświadczenia (aktualizacja)

Fot. Pixabay.com

Po tym, gdy pod adresem aktora bielskiej Banialuki padły oskarżenia o seksizm, trwa istna walka na oświadczenia.

W obronie swojego pracownika stanęła Lucyna Kozień, dyrektor naczelna i artystyczna
Teatru Lalek Banialuka w Bielsku-Białej. – „Wobec internetowej akcji dotyczącej rzekomo niewłaściwego zachowania aktora naszego Teatru p. Ryszarda Sypniewskiego w czasie miejskiego konkursu recytatorskiego, wyrażam swoją niezgodę wobec naruszania jego dobrego imienia i godności osobistej. Przedstawienie zdarzeń zawarte w opisie uczestniczki konkursu przyjmuję jako niezgodne z wizerunkiem, osobowością i charakterem Ryszarda Sypniewskiego, który jest aktorem o nieposzlakowanej opinii. Stawianie go w pozycji winnego niestosownego zachowania oraz przypisywanie mu niskich i niegodnych intencji, przyjmuję jako rzecz niewyobrażalną i stojącą w sprzeczności z moja wiedzą o nim – jako o aktorze profesjonaliście i człowieku” – napisała.

Dzisiaj nad ranem Aleksandra Burdzińska i Mateusz Wardyński oraz pięcioro innych uczestników konkursu rozesłało mediom kolejne oświadczenie. Podtrzymują przedstawioną przez siebie wersję wydarzeń i dziwią się, że sprawa „tak oczywista staje się przedmiotem dyskusji”.

– „Jako autorzy treści, które tak szybko uzyskały zasięg ogólnokrajowy, chcemy zwrócić uwagę na istotę problemu, który poruszyliśmy i którego ofiarą stała się Ola. Jesteśmy zdumieni, że sprawa, tak oczywista staje się przedmiotem dyskusji. Pokazuje to tak dobitnie, jak wiele jeszcze pracy w temacie wzajemnego szacunku, stawiania granic, seksizmu i odbioru tych, którzy czują się skrzywdzeni.

Nasz sprzeciw wobec zachowania jednego z jurorów na Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim, nigdy nie był bezpośrednim atakiem na Teatr Lalek Banialuka, którego nazwy użyliśmy, by uniknąć bezpośredniego ataku w stronę jurora. W trudnej sytuacji postanowiliśmy tak właśnie się zachować.

Swoją dezaprobatą wobec tego typu zachowań, chcieliśmy zwrócić uwagę na konieczność walki z przejawami seksizmu i braku szacunku dla drugiego człowieka, gdyż jest ona konieczna, aby środowisko, którego częścią chcemy być w przyszłości, się zmieniło. Nie ukrywajmy, że środowisko aktorskie styka się z problemem seksizmu bez przerwy.

Tysiące internautów, którzy włączyli się w akcję, organizacji i fundacji, które ofiarowały nam swoją pomoc, pokazują, jak bliskie nam wszystkim są takie sytuacje i jak często mamy z nimi styczność.

Szokuje nas milczenie lokalnej społeczności teatralnej, która pierwsza powinna zabrać głos. Publiczne przyznanie się do błędu, przeprosiny oraz poparcie lokalnej społeczności teatralnej – to reakcja, której oczekujemy. Tymczasem okazuje się, że znajomości i strach o własną pozycję społeczną jest silniejszy. Mimo naszej inicjatywy nawiązania dialogu spotkała się ona z odmową i milczeniem. Trafiają do nas próby zastraszenia, wymuszenia na nas wycofania oskarżeń. To sprawiłoby, że kolejna taka sytuacja nie spotkałaby się z konsekwencjami, odbiłaby się bez echa i stała się dowodem na to, że walka o sprawiedliwość w sytuacjach podobnych do tej, z góry skazana jest na niepowodzenie.

Nie zgadzamy się. Swoją postawą chcemy dodać odwagi osobom, które obawiają się zbagatelizowania problemu przez społeczeństwo i oskarżenia o pomówienia.

Jako młodzi ludzie niezwiązani ściśle ze środowiskiem teatralnym zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy na przegranej pozycji, a mimo to zaryzykowaliśmy i podjęliśmy walkę o nasze idee. Dlaczego? Bo tak trzeba. To jest przyzwoitość.

Jeden z aktorów Teatru Lalek Banialuki podał do informacji publicznej fakt, iż problem seksizmu jest obecny w tym teatrze. Po kilku godzinach, od opublikowania informacji, została ona usunięta z sieci przez autora. Dlaczego boimy się mówić prawdę?

Uważamy, że jest to początek ogromnego sukcesu, który wspólnie możemy osiągnąć. Świadczy o tym coraz większa liczba osób, która podzieliła się z nami swoimi historiami, wspiera nas i oferuje swoją pomoc. Jesteśmy bardzo wdzięczni za otrzymane wsparcie i mamy nadzieję, że w przyszłości ludzie nie przejdą wobec takich spraw obojętnie.

Aleksandra Burdzińska, Mateusz Wardyński i inni uczestnicy konkursu: Karolina Kobielusz, Jakub Majdak, Janek Borusiński Katarzyna Gąsior, Bella Harutyunyan”.

Aktualizacja

W sprawie incydentu na konkursie recytatorskim oświadczenie wydał Zarząd Koła ZASP w Bielsku-Białej.

„ Piszę w imieniu Zarządu Koła ZASP przy TP w Bielsku-Białej, jak i własnym. Z naszej strony płynie stanowcze NIE – hejtowi skierowanemu na aktora Teatru Banialuka R. Sypniewskiego. Nie można bez stuprocentowych dowodów kierować oskarżeń pod czyimś adresem. Znając jego osobowość i wrażliwość, jesteśmy przekonani, że nie odważyłby się obrażać godności i uczuć bliźniego. Z pokorą przeprosił publicznie, jeżeli niestosowną wypowiedzią urazić by mógł młodą recytatorkę. Ktoś, komu wyrządzono krzywdę, może dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Apelujemy o powstrzymanie się od oskarżeń, pomówień, nagonki na aktora Ryszarda Sypniewskiego.

Mamy czas Wielkiego Postu, czas refleksji i zadumy. Spójrzmy na siebie, zajrzyjmy w swoje sumienia. Nie poniżajmy drugiego człowieka. Często dostrzegamy źdźbło w cudzym oku, a nie chcemy widzieć belki we własnym. Wszyscy rodzimy się z różnymi słabościami charakteru. Czy mamy prawo ganić innych. Zacznijmy od reformowania siebie samych. MUSIMY BYĆ GOTOWI DO PRZEBACZANIA. Nie wolno nam zalecać przemocy. Dobroć i zgoda pomoże zbudować lepsze relacje między nami.

Wartość SŁOWA. SŁOWO buduje zgodę, ale może też niszczyć, wprowadzać niepokój, mącić.
KTO podaruje SŁOWO, któremu zaufam, SŁOWO co patrzy prosto w oczy, SŁOWO, któremu czas nie zaszkodził.

Mówimy NIE – PONIŻANIU I OCZERNIANIU DRUGIEGO CZŁOWIEKA”.

Eugeniusz Jachym

Oświadczenie wydało także Towarzystwo Kultury Teatralnej. Publikujemy jego fragmenty.

(…) TKT jest od 50 lat głównym organizatorem Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego (dodam, że Konkurs istnieje 65 lat, najpierw prowadziło go Ministerstwo Kultury i Sztuki), TKT jest autorem programu, regulaminu, ogólnokrajowym koordynatorem organizacyjnym, bezpośrednim organizatorem 4 finałowych turniejów centralnych.

Wielkie przedsięwzięcie ma w tym roku 64. edycję. Może być regularnie realizowane dzięki współdziałaniu setek placówek kultury, szkól ponadpodstawowych, placówek wojskowych, świetlic i klubów Polskiego Związku Niewidomych, dzięki bezinteresownej pracy instruktorów, nauczycieli. Co roku do udziału przystępuje ok. 5 – 6 tys. uczestników – młodzież szkolna, dorośli, coraz więcej studentów. Niezmiennie CELEM konkursu jest praca nad SŁOWEM – kultura, czystość, poprawność języka oraz (to drugie skrzydło) popularyzacja wartościowej literatury – polskiej i powszechnej.

Konkurs przebiega wg utrwalonych w wieloletniej praktyce zasad regulaminowych oraz kryteriów oceny występujących. Nieprawdziwe jest zdanie dziennikarki W regulaminie konkursu jest zapis o ocenie postawy, ubioru i prezencji. OKR nie jest wybiegiem, ani konkursem piękności. Jest miejscem spotkania ludzi, którzy szanują słowo, podejmują trud zrozumienia, szukają w nim myśli i sposobu wyrażenie siebie.

(…) Łatwo dzisiaj oskarżyć, mając do dyspozycji FB – tak uczyniła uczestniczka OKR, zarzucając aktorowi-jurorowi „seksizm”, „splunięcie w twarz brudem”. Uczestnicy z reguły bardzo emocjonalnie przeżywają swój występ, zwłaszcza odreagowanie na stres związany z występem, zwłaszcza rozczarowanie brakiem oczekiwanej nagrody. To w jakimś małym procencie usprawiedliwia uczestniczkę OKR. (…) Ja z organizatorami rozmawiałem. Dowiedziałem się, że jurorzy rozmawiali z wykonawcami po zakończeniu występów, wszyscy byli w tej samej sali, niektórzy recytatorzy podchodzili do dwóch-trzech jurorów. Jury było znakomicie dobrane – doświadczeni aktorzy, o wysokich kompetencjach (DYSPONUJĘ PROTOKOŁEM). Rozmowy odbywały się to w klimacie spokoju, nikt nie zgłaszał pretensji.

Jeszcze na koniec. Ruch recytatorski w Bielsku-Białej ma wieloletni i piękny dorobek. Tu pracowali i pracują znakomici instruktorzy – Wiktoria Kubisz, potem jej córka Halina Kubisz-Muła, Anna Maśka, Agnieszka Szulakowska, nauczycielki Renata Morawska, Barbara Wojciechowska… Z OKR wyszli wybitni ludzie sztuki – Dorota Ficoń, Andrzej i Bogusław Kiercowie, Artur Pałyga. Wielu młodych bielszczan studiuje dzisiaj w uczelniach teatralnych, muzycznych, plastycznych. To oni są Konkursem. Ale o tym nie przeczytamy.

Organizatorzy OKR na szczeblu województw, miast przesyłają do TKT sprawozdania, wycinki z gazet, informacje z innych mediów. Śledzimy je z uwagą. Tej jasnej – edukacyjnej i kreacyjnej – stronie towarzyszy m i l c z e n i e.

Oczywiście, należy piętnować jeśli dzieje się coś nagannego. By wszakże orzec, że jest naganne i że faktycznie zaistniało – trzeba udowodnić.

Z poważaniem

Lech Śliwonik

O sprawie obszernie pisaliśmy TUTAJ.

22
Skomentuj

avatar
9 Komentarzy
13 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
21 Komentarzy
MmsDagmaraDagmaraMarcinZoja Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mms
Gość
Mms

Czy ktoś słyszał rozmowę? Bo jeśli nie ma na to zbitych to sorry, ale może kłamać. Ten aktor może równie dobrze powiedz że zaproponowała mu w zamian za wygraną siebie. I co? Ale czytając wypowiedzi tych dzieci stwierdzam że coś tu śmierdzi. Nie ma żadnych dowodów, nikt z tych edzieci nie słyszał tych słów. Hmm chcą chyba na siłę zaistnieć, skoro tyle celebrytów stało się sławnych bo pokazało tyłek albo piersi to czemu nie wypłynąć na seksizmie. To takie teraz modne. Wierzę aktorowi.

Tadeusz
Gość
Tadeusz

Sprawa ma szerszy kontekst.A właściwie drugie dno.Albo jeszcze lepiej dno dna.W piątek dojdzie do zapowiadanego od kilku dni strajku uczniów. Protest odbędzie się w wielu miastach kraju, w tym również na placu Chrobrego w Bielsku-Białej.Młodzież nasza,która znawcą literatury jest(czego dowód dała na łamach u łachów)stanie po słusznej stronie.I odbędzie siꔄStrajk dla ziemi”(musi ,bo to dla”Tej Ziemi”)Король Маций Первый и его команда СВЯЗЬ ПОЛЬСКОГО ОБУЧЕНИЯ.I tylko szkoda,że żaden łach z żydowskiej gazety dla polaków nie organizuje strajku tej uzdolnionej ziemsko-literacko młodzieży.Strajku przeciwko strajkowi w/w czerwonego reliktu .A sprawa pana aktora to tylko fragment większej całości,w której udziału sobie i państwu nie… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin
Dariusz
Gość
Dariusz

Zgoda, wygląda z akcji młodych kolegów poszkodowanej, że tutaj o co innego chodzi niż naganne zachowanie jurora. Chodzi o pretekst do kampanii walki z seksizmem w różnych teatrach w Polsce, w środowisku aktorów jak twierdzą. Proponuję aby jako przykłady podali zachowania naganne w branży w USA, które się zdarzają i akcja nabierze wymiaru międzynarodowego.

Kamil
Gość
Kamil

Pomyliło ci sie chyba hollywood z prowincjonalnym teatrem lalek dla dzieci,

Dagmara
Gość
Dagmara

Tak ale ten teatr jeździ po całym świecie ze swoimi spektaklami jak i zaprasza teatry z całego świata

Zoja
Gość
Zoja

Z tego co się orientuję ze strony teatru pan Ryszard nie jest absolwentem żadnej szkoły teatralnej .

Marcin
Gość
Marcin

to zorientuj się jeszcze ile ma nagród

Zoja
Gość
Zoja

W przedstawieniach na scenie rzadko gra się wierszem, jakieś tam doświadczenie się przydaje ale przydałoby się podstawowe kompetencje. Jest tam welu lepszych aktorów, mniej “charakterystycznych”

Marcin
Gość
Marcin

może i tak! pytanie brzmi “mniej charakterystycznych” czy po prostu nijakich,przeciętnych,takich co nigdy się nie wybiją ?Przypomniała mi się piosenka Kultu o “Taka z tych artystek, którym w życiu nic nie wyszło
Niszczy na schodach wszystko co się jej nawinie
I wzywa policję mówiąc ,że to ja czynię”
Proszę pamiętać ,że spektaklu nie popełnia sam aktor.Jest prowadzony przez reżysera i jego wizję danej postaci no i oczywiście przez sam tekst.

Zoja
Gość
Zoja

Pisząc w cudzysłowiu”charakterystycznych” miałam na myśli właśnie takich … Znanych w tym przypadku z “jednej roli” powielanej w innych przedstawieniach.

Zoja
Gość
Zoja

Chyba obraża pan tym tekstem pozostałych aktorów tego teatru. Zainspirowana pana wpisami zaglądnęłam na stronę teatru. Polecam . zapozna sie pan z dorobkiem ludzi ktorzy nie tworzą albo wokół których nie tworzy sie otoczki “pseudoartyzmu”., która często jest pozateatralna. Mam wrażenie że gdyby sytuacja dotyczyła któregoś z nich zostałby wyrzucony z teatru i odszedł w teatralny niebyt … Ale rozmawiam chyba z kolegą albo wielbicielem gloryfikującym te osobę wiec dyskusja staje sie nieobiektywna. Pozdrawiam Kończę

Marcin
Gość
Marcin

Droga Pani. Nie! ,nie obrażam ani nie mogę się nazwać kolegą Pana Ryszarda.Owszem znam „kolegę”ten sam fach miałem okazje współpracować ! Jednak powinna Pani wiedzieć ,ze w każdej branży są pracownicy lepsi lub gorsi bardziej utalentowani lub mniej ,z charyzmą jak i jej brakiem!wiekszym szczęściem lub mniejszy albo żadnym ;)Więc nie wiem gdzie Pani pracuje?.Ja Pana Ryszarda cenię jako człowieka i świetnego aktora.(zapewne jak Pani wie jest to opinia wielu ludzi kultury) tak samo jak cześć zespołu teatru Banialuka ,z która współpracowałem!Jesli sytuacja dotyczyła by innego aktora i z czystym sumieniem wszyscy mogli by ręczyć za tego człowieka to dlaczego… Czytaj więcej »

Dagmara
Gość
Dagmara

szach mat 😉

Ania
Gość
Ania

W zeszłym roku brałam udział w takim konkursie był w jury poeta pani od muzyki i też aktor z Banialuki, był doskonały słuchał i notował, potem uwagi chcieli tylko od niego. Znał sie na tym. W szczegółach i merytorycznie miał dużo do powiedzenia o każdym występie, dużo się dowiedziałam ( a nie byłam laureatem). Takich zapraszajcie.

Marcin
Gość
Marcin

Proszę Pani każdy juror na takich konkursach zawsze notuję bo musi przyznać punkty w kilku różnych kategoria.Następnie punkty są sumowane ewentualnie jakaś dyskusja i tyle. Wygrywa ten co zdobędzie najwięcej punktów.

Mikołaj
Gość
Mikołaj

To nie matematyka, punkty to tylko sugestia.

Marcin
Gość
Marcin

dlatego napisałem o dyskusji ale zazwyczaj nie jest to konieczne

Ewka
Gość
Ewka

Nawet jeśli tal powiedział ( nie popieram) albo tak uczestniczka to zrozumiała , to nie rozumiem czemu młodzież domaga się przeprosin i przyznania do winy od całej społeczności teatralnej?? I feruje wyroki w nie przesądzonej sprawie…

Kamil
Gość
Kamil

A dlaczego uznali niby że nie na aktora tylko na Banialukę będą hejtować? To uczciwe? Aktor nie był tam “przedstawicielem” teatru. Poza tym jest słowo przeciwko słowu. Młodzież myśli że lokalny konkurs recytatorski to celebrycki TOP i chce zrobić karierę? Mam wrażenie że ktoś ich podpuszcza

Dariusz
Gość
Dariusz

Nic mądrzejszego nie pozostaje ze strony lokalnej społeczności teatralnej jak milczeć. Wcale społeczność teatralna nie powinna pierwsza zabrać głos. Niby dlaczego? Czego tak naprawdę grupa “pokrzywdzonych” chce? Aby głośno się zrobiło wokół paru podpisanych nazwisk i nadmuchanego pomysłu? Widać po obszerności oświadczeń. Jedno krótkie, zwięzłe a drugie rozdymane w uzasadnieniu a nie podające istoty przewinienia jurora. Nie ma jej tutaj w oświadczeniu.

Marcin
Gość
Marcin

No i niech dają oświadczenia wszyscy dookoła,a główny zainteresowany lub nie, wyda oświadczenie ale w sądzie 🙂
Tyle w temacie