Krajobraz pęknięty – przez wojny, przez migracje, przez katastrofy naturalne – a jednak wypełniony ludźmi, którzy w tych szczelinach zakładają domy, zapalają świece, uczą się śmiać. Tak o fotograficznym reportażu „Naród Arki” mówi jego autorka, Justka Rojek-Linda.
Wystawę, na której prezentowany jest ten cykl prac, można będzie oglądać w Galerii Na Płocie w Grodźcu Zagórze od soboty, 11 lipca. Wernisaż odbędzie się o godz. 18.00.
Justka Rojek-Linda to mieszkająca w okolicach Torunia fotografka, artystka wizualna i fotoreporterka. W swojej twórczości porusza się na pograniczu dokumentu i metafory, badając relacje między rzeczywistością, pamięcią i wyobraźnią.
Jak podkreśla, jej reportaż „Naród Arki” to opowieść o ludziach, którzy zostali, gdy świat wokół nich zaczął odpływać. – Według ormiańskiej tradycji, to właśnie na górze Ararat osiadła Arka po wielkiej katastrofie. Dziś Ararat stoi za zamkniętą granicą, po stronie Turcji, ale w wyobraźni Ormian pozostaje punktem odniesienia. Jak kompas, który wskazuje nie kierunek, lecz sens – komentuje.
Wystawa „Naród Arki” to fotograficzny portret Armenii widzianej od wewnątrz. Kraj, którego złożoność często redukuje się do geopolitycznych haseł, tutaj ukazuje się jako pejzaż emocjonalny i duchowy. – Fotografie pokazują codzienność – ale nie tę sformatowaną do rutyny. To codzienność pełna znaczeń, gestów i ciszy – opisuje autorka. – Chłopiec, który z kamyków układa swój świat – może z biedy, może z wyobraźni. Kobieta, której twarz rozświetlają tylko świece, modląca się w milczeniu, które mówi więcej niż słowa. W jednym z kadrów pojawia się linoskoczek – figura niemal metafizyczna. Balansuje wysoko nad ziemią, wspina się po drabinie, jakby szukał połączenia między tym, co tu, a tym, co gdzie indziej.
Wystawa „Naród Arki” jest zaproszeniem do uważnego patrzenia – nie na egzotykę, ale na ludzi. Nie na tragedię, lecz na sposób trwania. – To reportaż z granicy – nie tylko geograficznej, ale też emocjonalnej i metafizycznej. To także próba odpowiedzi na pytanie, czym jest tożsamość w świecie, który nieustannie się rozpada. I kim się stajemy, gdy wybieramy pozostać, zamiast odejść. Naród Arki nie ucieka. Naród Arki trwa – komentuje Justka Rojek-Linda.
Justka Rojek-Linda







