Wydarzenia Żywiec

Rychwałd: Kolejne “dzikie” wysypisko i apel gminy

Fot. UG Gilowice

Samorządowcy z gminy Gilowice poinformowali o odkryciu kolejnego nielegalnego składowiska odpadów

Jak podkreśla wójt gminy Gilowice Krzysztof Okrzesik nielegalne składowisko zostało zlokalizowane w Rychwałdzie przy granicy z Łękawicą.

Jak ustalono odpady znajdują się na terenie prywatnych działek. W myśl obowiązujących przepisów ustawy o odpadach domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości, co oznacza, że właściciele gruntów, na których zalegają odpady z mocy prawa są ich posiadaczami i to na nich ciąży obowiązek i koszt usunięcia odpadów. Dlatego apelujemy do mieszkańców gminy, aby nadzorowali swoje grunty, szczególnie w miejscach, gdzie mogą być bardziej narażone na niekontrolowane podrzucanie odpadów. Fakt porzucania odpadów tym bardziej bulwersuje i zastanawia, że każdy mieszkaniec gminy jest objęty tak zwanym “podatkiem śmieciowym” i w ramach tej opłaty może oddać odpady komunalne bezpośrednio sprzed nieruchomości lub do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, bez ponoszenia dodatkowych kosztów i ryzyka. Miejsce, gdzie podrzucono odpady, znajduje się zaledwie kilkaset metrów od PSZOK, prowadzonego dla mieszkańców naszej gminy – zaznacza wójt Krzysztof Okrzesik.

TAURON
Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mechanik
Mechanik
1 rok temu

Te opony pochodzą z warsztatu wymiany opon + wulkanizacja. Te odpady nie mogą pochodzić z jednego domu.

Hermenegilda
Hermenegilda
1 rok temu
Reply to  Mechanik

Jeśli już mowa o oponach to jest to cenny surowiec wtórny. Ale jesteśmy tak bogaci, że traktuje się go jako dziki śmieć. Butelki szklane, butelki plastikowe itp.

Hermenegilda
Hermenegilda
1 rok temu

Fajny przytoczono przepis i apel o nadzorowanie gruntów bo się domniemywa, że właściciel nie miał niechcianych odpadów a teraz gdy ktoś podrzucił to je ma. Wójt w Bierach niedawno nie potrafił dać ochrony placowi zabaw, ani słowa od wójta o monitorowaniu a tutaj właściciel gruntów może ma zainstalować kamerę? Co to nie potrafią wymyślić prawnicy jak widać nieraz dalecy od życia. Prawnie pasuje. Za porządek w gminie odpowiada ogólnie wójt i w takich przypadkach zgłoszenie do urzędu a służby sprzątają. Nikt sobie sam nie podrzuca śmieci na grunt.