Bielsko-Biała Na sygnale

Świętoszówka: Trawka, dopalacze i w drogę

Fot. KMP w Bielsku-Białej

Miał przy sobie marihuanę i dopalacze i prawdopodobnie był odurzony. Co więcej, prowadził samochód pomimo sądowego zakazu. Teraz nieodpowiedzialny młodzian może trafić za kraty na pięć lat.

2 grudnia w nocy na tzw. starej drodze w Świętoszówce policjanci zatrzymali do kontroli kierowcę skody. Ich uwagę zwrócił bowiem dziwny styl prowadzenia samochodu przez 24-latka. Gdy mundurowi podeszli do skody, od razu wyczuli woń marihuany. – Mężczyzna sprawiał wrażenie, że jest pod wpływem środków odurzających. Sam przyznał, że wcześniej palił marihuanę, a na pytanie o prawo jazdy odrzekł, że zostało mu już kiedyś zabrane za jazdę na „podwójnym gazie”. Mundurowi potwierdzili w policyjnej bazie danych, że kierowca stracił prawo jazdy i ma orzeczony sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – informuje przedstawiciel bielskiej komendy, Roman Szybiak.

24-latek został zatrzymany i doprowadzony do Komisariatu Policji w Jasienicy. Tam, podczas przeszukania, stróże prawa znaleźli przy nim ponad 10 gramów marihuany i kilka gramów dopalaczy. Pobrali jego krew do badań w celu potwierdzenia, czy prowadził pojazd pod wpływem środków odurzających.

Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie, mężczyzna usłyszał zarzuty posiadania narkotyków i złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Za te występki grozi mu kara nawet pięciu lat więzienia. Jeśli badanie krwi potwierdzi, że prowadził pojazd pod wpływem narkotyków, czeka go następny zarzut za przestępstwo, zagrożone karą dwóch lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów. O jego dalszym losie zdecyduje niebawem sąd.

DG rolety
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Morfeusz
Morfeusz
1 miesiąc temu

A no tak jest niestety kazdy cpun niemysli to jest czlowiek uposledzony Taka jest prawda Na odwyk z nim a jak mu to niepasi to do paki z nim Niema sie co litowac z takimi To jest zaraza !!!